środa, 3 kwietnia 2013

Rimmel Match Perfection

Cześć dziewczyny :) dzisiaj o podkładzie, z którym nie rozstaję się od jakiegoś czasu, bo bardzo go polubiłam. Rimmel Match Perfection kupiłam go podczas trwania jakiejś promocji głównie z ciekawości co to za cudo, bo nie miałam i nie znałam jego starej wersji. 


Mimo, że należę do tych, które mają dość jasną karnację wybrałam kolor 101 Classic Ivory, ten jaśniejszy wydawał mi się jednak dla mnie zbyt jasny. Pamiętam, że przy pierwszym użyciu wydał mi się dość tłusty, ale dałam mu szanse i nie żałuję. Po nałożeniu twarz rzeczywiście się błyszczy, wystarczy trochę pudru i podkład bez problemu utrzymuje mi się na twarzy przez cały dzień. Ładnie się dopasowuje i daje bardzo naturalny efekt. Konsystencja jest lejąca, rzadka (co chciałam uchwycić na zdjęciu poniżej, ale nie wiem czy się udało, fluid wyciśnięty na dłoń, spływał). Kolejną zaletą jest też filtr, może niezbyt wysoki, bo tylko 18 SPF, ale zawsze coś. Krycie jest średnie, ewentualnych czerwonych niespodzianek raczej nie zakryje i niestety suche skórki będą się odznaczać. 


Polecam go tym z Was, które lubią naturalny efekt. Ja go polubiłam, bo moja cera raczej nie serwuje mi żadnych brzydkich niespodzianek i lubię taki naturalny i świeży wygląd. No i przede wszystkim nie wysusza mi skóry :)

2 komentarze:

  1. szkoda, że konsystencja jest rzadka, ja raczej preferuję gęste podkłady, no i jeszcze podkreśla skórki, więc nie dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gęsty jest Wake me up, ale z drobinkami

      Usuń