Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Golden rose. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Golden rose. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 maja 2014

Golden Rose Rich Color nr 52

Mam nadzieje, że weekend majowy upływa Wam wolno i przyjemnie :) ja niestety mam sporo rzeczy na uczelnię i codziennie starałam się zrobić coś żeby przybliżyć się do końca tego wszystkiego.
Mój trzeci lakier z serii Rich Color od Golden Rose, kupiłam właściwie niedawno i zapomniałam umieścić go na zdjęciu z kwietniowych zakupów. Nr 52 to jasny, pastelowy beż, jednak wg mnie na dworze wygląda na bardzo jasny róż. Do pełnego krycia potrzebowałam 3 bardzo cieniutkich warstw, po 2 miałam prześwity, ale to pewnie też wina tego, że zawsze nakładam lakier cienko.


Wybaczcie wybrudzone skórki, dopiero na zdjęciu zobaczyłam, że się tak upaćkałam. Jak Wam się podoba? Skusicie się? Szkoda, że Golden Rose też nie robi -40% :D

PS szukam lekkiego kremu na dzień z filtrem, niewysokim, tak 20 SPF, żeby nadawał się pod podkład i nawilżającego do kompletu na noc, polecacie coś? Niestety moje Loreale są już za ciężkie na taką pogodę.

wtorek, 7 stycznia 2014

Golden Rose Paris nr 238 i Lovely Snow Dust nr 2

Na słodką, pastelową brzoskwinkę Golden Rose nr 238, która już posiada delikatne srebrne drobinki, ale mało widoczne, nałożyłam "biały" piasek Lovely. "Biały" bo tak naprawdę to same drobinki, nie dające koloru. Poniżej widzicie dwie warstwy lakiery Golden Rose.


Tutaj już z piaskiem, którego jest jedna warstwa.


Całość pięknie iskrzy, próbowałam to uchwycić pod lampką (jak klikniecie na zdjęcie to widać lepiej), stąd jakość zdjęcia poniżej. Te nierówności, które widać, to nie tak wystrzępione paznokcie, tylko piasek, wystarczy raz przejechać pilniczkiem, gdy lakier już wyschnie i tego nie ma :)


Przede mną zaliczenia, sesja i masa nauki mimo tego nie chcę robić przerwy w blogowaniu i będę się starała pisać wtedy, kiedy pozwoli mi na to czas. Trzymajcie kciuki :)

sobota, 7 grudnia 2013

Golden Rose Rich Color nr 41 i 23

Witam Was :) na moim blogu była ostatnio mała przerwa spowodowana moim zalataniem i chyba złą organizacją czasu :(
Zaczynając bez dłuższego wstępu, najpierw lakier z GB by Kasia Tusk, Golden Rose Rich Color nr 41. Kolor jest dość nietypowy, bo sprawia wrażenie niebieskiego i domieszką fioletu. I mimo, że posiadam już niebieskie lakiery tak ten bije chyba je wszystkie na głowę, bo jest niepowtarzalny. Dwie warstwy bardzo ładnie kryją, jedyne do czego mogę się doczepić to konsystencja - mogłaby być trochę rzadsza. Trwałość standardowa 3-4 dni.


Kolejny lakier z tej serii to nr 23, który miał być długo poszukiwanym przeze mnie bordo, niestety w jasnym świetle to krwista czerwień, w normalnym też do bordo mu daleko. Ogólnie jest taki trochę dziwny, bo póltransparentny, jeśli się dobrze przyjrzycie to nawet na zdjęciu widać prześwitujące końcówki paznokci. Tu znowu konsystencja jest bardzo rzadka i lejąca. Poniżej widzicie go z czerwoną folią transferową na serdecznym palcu (zdjęcie z lampą).


I pochwalę się, że u mnie też był Mikołaj :) i takie oto cuda kosmetyczne mi przyniósł :)



Za niedługo jadę do CH w poszukiwaniu prezentów gwiazdkowych trzymajcie kciuki, bo ogólnie to ja z tych, co w świetach lubią tylko wolne :D

wtorek, 27 sierpnia 2013

Golden Rose Holiday 63

Witam Was :) dziś o jednym z dwóch piaskowych lakierów, które posiadam :)
Golden Rose Holiday kolor 63, uroczy, delikatny, pastelowy róż. Wygląda na paznokciach, jak cukrowa posypka, co strasznie mi się podoba, lakier posiada też brokatowe drobinki, jednak na paznokciach nie za bardzo są widoczne, raczej tylko w buteleczce, co udało mi się uchwycić na drugim zdjęciu. Jest to lakier, który uwielbiam, nie sprawia żadnych problemów przy nakładaniu, szybko wysycha, trzyma się bez zarzutów przez 3 dni. Mimo lekkiego brokatu, nie zmywa się go, jak lakiery tego typu, tylko jak najzwyklejszy lakier. 



Podoba Wam się? Czy piaski już się stają passe?

sobota, 15 czerwca 2013

Golden Rose Holiday 66

Witam Was po dość długiej przerwie, niestety rzeczy związane z zaliczaniem semestru były, jak lawina. Na dziś mam posta o piaskowym lakierze Golden Rose nr 66. Kolor ciężko mi określić coś jakby pomiędzy łososiowym, a koralowym, bardzo ładny. Lakier ma duży płaski pędzelek i bardzo dobrze mi się go używa. Chropowate wykończenie, w niczym nie przeszkadza, nie haczy się. Na górę dałam top coat Vipery Focuson i całość trzymała się bardzo ładnie przez 4 dni, potem już pojawiły się odpryski. Spodziewałam się, że zmywanie go będzie przypominało zmywanie brokatu, czyli jak dla mnie koszmar, na szczęście zmywa się jak zwyczajny lakier.



Jak Wam się podoba? Mam jeszcze kolor 63 i napiszę o nim wkrótce. Lubicie piaski, czy wolicie lakiery o tradycyjnej teksturze?

wtorek, 20 listopada 2012

Golden Rose Jolly Jewels 110

Witam Was :)
skuszona wieloma zdjęciami na innych blogach w końcu sama uległam i kupiłam lakier firmy Golden Rose z kolekcji Jolly Jewels o numerze 110. Ten który wybrałam to mleczny lakier z dwoma wielkościami brokatu, większy jest różowy, a mniejszy granatowy.

Nie odważyłam się pomalować tak wszystkich paznokci, więc pomalowałam tylko jeden. Chociaż może kiedyś pomaluję tak wszystkie :)

Użyłam tych oto lakierów 

Jolly Jewels nr 110 i Pierre Rene nr 54

Jak pewnie wiecie brokat z paznokci dość ciężko się zmywa, ale są na to sposoby ;)
Przyznam szczerze, że kusi mnie jeszcze nr 105 i 115.
Buteleczka kosztuje 12,90 za 10,8ml. Myślicie, że warto?
Co sądzicie o brokatowych lakierach? Lubicie je? Bo ja bardzo :)