Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rimmel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rimmel. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 kwietnia 2014

Rimmel Scandal Eyes

Ciężko znaleźć jakąś dobrą recenzję nowego tuszu Rimmela Scandal Eyes. Jeśli chodzi o mnie to mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony efekt daje całkiem ładny, rzęsy są wydłużone i jestem zadowolona z takiego rezultatu. Z drugiej strony znowu nieraz musiałam wspomagać się czystą szczoteczką, aby rozczesać rzęsy, bo ta wygięta w falę je posklejała, do tego jest dość nieporęczna i brudzę się nią naokoło.


Tutaj szczoteczka z bliska, zdjęcie z lampą abyście mogły zobaczyć włosie.


Poniżej 1 warstwa i 2 warstwy + domalowane końcówki rzęs (nie wspomagałam się drugą szczoteczką do rozczesywania).



Z samych właściwości tuszu jestem zadowolona, czerń mi odpowiada, nie kruszy się i szybko nie zasycha w opakowaniu. A wadą jest tutaj szczoteczka, ogromna, wygięta i niepraktyczna. Do tuszu pewnie już nie wrócę, przynajmniej nie do wersji Scandal Eyes w czerwonym ubranku. A jak Wam się podoba? Poznałyście go już?

czwartek, 27 lutego 2014

Rimmel by Kate nr 16

Witajcie, ostatnio porobiłam parę zdjęć moich szminek, więc dzisiaj post o kolejnej z nich. Rimmel nr 16. 


Według mnie kolor jest piękny, coś jakby pomieszany koralowy z różowym. Niestety szminka jest dość sucha i paskudnie podkreśla skórki (co widać na zdjęciu). Bez picia i jedzenia utrzymuje się dość długo, bo jakby zasycha na ustach. To moja jedyna szminka z tej kolekcji i raczej na więcej się nie skuszę, ze względu na te podkreślanie suchych skór i kompletny brak nawilżenia.


A jak Wasze wrażenie? Polecacie pomadki innych firm w takim kolorze? Bądź innych, ale dość intensywnych?

Dziś tłusty czwartek, więc odrzućcie diety i jedzcie :D

wtorek, 17 grudnia 2013

Lovely Snow Dust nr 2

 Cześć :) dziś post o kolejny piasku Lovely z serii Snow Dust. Tym razem nr 2, czyli bardzo drobniutki piasek, który pięknie iskrzy, nie jest tak ozdobny i biżuteryjny jak srebrny. W związku z tym, że nie jest kryjący nałożyłam go na biały lakier Wibo French Manicure nr 1. Poniżej widzicie jedną warstwę białego Wibo i dwie warstwy piasku, całość na szczęście wyschła dość szybko.



Tutaj jeszcze zdjęcie w świetle dziennym, w którym ostatnio rzadko mam możliwość fotografować, bo szybko się robi ciemno, a ja siedzę na uczelni.


Mimo tego, że te piaski mają drobinki, nie zmywają się tak koszmarnie, jak lakiery brokatowe, nie trzeba drapać, wystarczy ciut dłużej przytrzymać wacik. Jak Wam się podoba? Bo mnie bardzo. pięknie iskrzy niestety aparat nie chciał tego wyłapać.

Dodatkowo ostatnio SuperPharm miał fajną akcję na którą udało mi się załapać, dzięki czemu miałam możliwość nabycia nowego cienia Rimmel Scandal Eyes za grosz. W związku z tym, że to nowość i pewnie część z Was będzie się zastanawiać nas zakupem,postanowiłam Wam pokazać swatche koloru, który sobie wybrałam. Cień jest w kremie, posiada aplikator taki, jak błyszczyki, mój kolor to 011 Mercury Silver.



Tutaj cień nałożony aplikatorem i obok roztarty. Myślę, że fajnie nada się też do rozświetlania oczu i robienia kresek.



sobota, 22 czerwca 2013

Rimmel Salon Pro Isn't she precious ?

Witam Was po wielkich upałach. Opalacie się, czy tak jak ja macie sporo nauki? 
Lakier wpadł mi przez jakąś promocję w Rossmannie i przyszła wreszcie na niego kolej. Pędzelek ma dość duży i płaski, całkiem nieźle się go używa, ale niestety pozostawia okropne smugi i aby je ukryć musiałam nałożyć 3 warstwy lakieru. A przyznam szczerze, 
że tego nie lubię, 2 warstwy uważam za idealne i gdy muszę nakładać więcej to już uważam lakier za kłopotliwy. Dość długo schnie i pozostaje miękki na paznokciach. Jednak mimo tych kłopotów trzymał mi się na paznokciach 3 dni w nienaruszonym stanie. Kolor na paznokciach okazuje się ciemniejszy niż w buteleczce, taki cukierkowy, słodki róż.




Podoba Wam się? Lubicie nową wersję lakierów Rimmela?

sobota, 11 maja 2013

Beznadziejny BB Rimmela

 Zawsze staram się kupować produkty, które mają dobre opinie, jednak tym razem poleciałam po ten BB zaraz po tym, jak pojawił się w sklepach. Byłam przekonana, że skoro podkłady Rimmela lubię, a Match Perfection jest ostatnio moim ulubieńcem, to z tą nowością też się polubię. 


Pomyliłam się i to bardzo. Zacznę od tego, że na ręce rozprowadza się bardzo fajnie i bez większych problemów, ale na twarzy fatalnie. Nie byłam w stanie nałożyć go równomiernie na twarz, ani za pomocą dłoni, ani pędzla, ani gąbeczki. Roluje się, maże, kolor jest nierówny i za każdym razem musiałam go zmywać, bo nie mogłabym tak wyjść do ludzi. Kolor light jest raczej średni, na pewno to nie jest typowy jasny odcień, dla bardzo jasnych dziewczyn będzie za ciemny. Prawdopodobnie pójdzie do kosza, bo nie wiem czego jeszcze mogłabym spróbować, aby go ładnie nałożyć.






Nie wiem, czy wiecie, ale w Hebe jest obecnie kilka całkiem fajnych promocji. Kupując lakier Essie za 31,99, drugi możecie wziąć za 1 zł. A kupując balsam Gosh gratis puder dekoracyjny. Ja skorzystałam, lakiery wybrałam w kolorze Fiji i Cute as a button, a balsam wzięłam jagodowy i puder 04 Pinkie.




środa, 3 kwietnia 2013

Rimmel Match Perfection

Cześć dziewczyny :) dzisiaj o podkładzie, z którym nie rozstaję się od jakiegoś czasu, bo bardzo go polubiłam. Rimmel Match Perfection kupiłam go podczas trwania jakiejś promocji głównie z ciekawości co to za cudo, bo nie miałam i nie znałam jego starej wersji. 


Mimo, że należę do tych, które mają dość jasną karnację wybrałam kolor 101 Classic Ivory, ten jaśniejszy wydawał mi się jednak dla mnie zbyt jasny. Pamiętam, że przy pierwszym użyciu wydał mi się dość tłusty, ale dałam mu szanse i nie żałuję. Po nałożeniu twarz rzeczywiście się błyszczy, wystarczy trochę pudru i podkład bez problemu utrzymuje mi się na twarzy przez cały dzień. Ładnie się dopasowuje i daje bardzo naturalny efekt. Konsystencja jest lejąca, rzadka (co chciałam uchwycić na zdjęciu poniżej, ale nie wiem czy się udało, fluid wyciśnięty na dłoń, spływał). Kolejną zaletą jest też filtr, może niezbyt wysoki, bo tylko 18 SPF, ale zawsze coś. Krycie jest średnie, ewentualnych czerwonych niespodzianek raczej nie zakryje i niestety suche skórki będą się odznaczać. 


Polecam go tym z Was, które lubią naturalny efekt. Ja go polubiłam, bo moja cera raczej nie serwuje mi żadnych brzydkich niespodzianek i lubię taki naturalny i świeży wygląd. No i przede wszystkim nie wysusza mi skóry :)

niedziela, 24 lutego 2013

Rimmel Wake me up

Cześć :) dzisiaj będzie o podkładzie Rimmela Wake me up zakupionym w Rossmannie z okazji zniżki -40% na podkłady. Nie chciałam go kupować za cenę regularną, bo bałam się, że mnie zawiedzie, ale na szczęście tak się nie stało.


Podkład jest w fajne smukłej buteleczce z pompką. Wiadomo, że zaletą takiego opakowania jest higiena, a wadą niemożliwość wydobycia produktu z butelki do końca. 


Podkład jest rozświetlający z całą masą drobinek, ma dość gęstą konsystencję, bardzo dobrze nakłada się go pędzlem. Drobinki utrzymują się na twarzy, nie wędrują, niestety bez przypudrowania podkład nie utrzyma się przez cały dzień. Kryje raczej średnio, jednak to dla mnie nie ma znaczenia, bo efekt jest świetny. Bardzo podoba mi się to rozświetlenie, twarz wygląda świeżo i promiennie, przy niewielkiej ilości pudru nie ma mowy o chamskim świeceniu. Mając na myśli kosmetyki rozświetlające widzę właśnie teki efekt jaki daje Wake me up. Niepotrzebnie się wahałam przy jego kupnie, bo było warto, a drobinki nawet udało mi się uchwycić na zdjęciu.


A tak wygląda na dłoni po roztarciu


A Wy jakie macie doświadczenia z podkładami rozświetlającymi ?
Czekacie na kolejne -40% w Rossmannie ? :D