Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yankee Candle. woski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yankee Candle. woski. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 kwietnia 2014

Yankee Candle Fluffy Towels + mani

Dziś o kolejnym wosku YC, który uwielbiam. Fluffy Towels miał być zapachem świeżych, puszystych ręczników, a czy taki rzeczywiście jest? Tak! Pachnie świetnie, świeżo wyjętym z pralki praniem, płynem do tkanin, świeżością i czystością. Jest bardzo delikatny, ale wyczuwalny, daleko mu do intensywnych wosków, ale paląc go wieczorem, rano wchodzę do wciąż lekko pachnącego pokoju. 


I jeszcze chcę Wam pokazać, moje ostatnie paznokcie, użylam Lovely Snow Dust nr 3, Life nr 04 i białego Wibo do frencza. Jak Wam się podoba


Znacie wosk? Skusicie się? Czy może wolicie zapachy w innej nucie?

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Yankee Candle part 4

Witam Was :) moja uczelnia ostatnio zabrała mi cały wolny czas, z weekendu nie wiele miałam, ale trudno, mam tylko nadzieję, że to się szybko skończy. Na dziś przygotowałam krótki (i kolejny) post o Yankee Candle.


Garden Sweet Pea - zapach z tych intensywnych, mocno kwiatowy. Ciężko mi go opisać, ale nie są to delikatne kwiaty tylko mocne. Początkowo może się wydawać duszący i męczący, ale nos szybko się przyzwyczaja, a zapach przestaje być taki ciężki. Zazwyczaj zapalam go na parę minut, potem gaszę i zapach unosi się w pokoju, a gdy osłabnie zapalam ponownie i już zostawiam do wypalenia podgrzewacza. Wtedy ma taką intensywność jaka mi odpowiada.


Pink Lady Slipper - nie wiem czy trafił mi się taki egzemplarz, czy ten zapach tak ma, ale wosk jest bardzo kruchy, rozpada się w rękach. Zapach jest dość dziwny, po wejściu do pokoju wyczuwa się bardzo intensywny zapach kwiatów, a przebywając w pokoju, w którym się pali nie wyczuwa się nic konkretnego, delikatny, słodki zapach, średnio intensywny nawet tuż po zapaleniu.


Bahama Breeze - bardzo słodki egzotyczny zapach, stał się moim ulubieńcem. Dla mnie ten wosk to wylegiwanie się na plaży, zero zmartwień, sam relaks - tak właśnie mi się kojarzy. Na pewno będę go kupować regularnie. Nie jest męczący, nie przyprawia o ból głowy, jest super.

I teraz najlepsze, jakiś miesiąc temu dowiedziałam się, że w moim mieście otwarto sklep z Yankee Candle i wyobraźcie sobie, że ja jeszcze tam nie byłam! No nie miałam okazji, obiecuję sobie, że po sesji zajrzę.

wtorek, 3 września 2013

Yankee Candle - o zapachach

Witam :) jesienna aura sprawiła, że znowu powróciłam do wosków Yankee Candle, w upały wszelkiego rodzaju świeczki, olejki i inne zapachy męczą mnie i nie mam ochoty na to, aby mieć je w swoim pokoju. Dziś o woskach, które jak już widać są na wykończeniu, ale spokojnie mam w zapasie inne, jeszcze nie otwierane i pewnie też o nich napiszę :) 


Sicilian lemon - słodki zapach, cytryna jest w nim bardzo dobrze wyczuwalna i właściwie nic poza nią. Jest bardzo lekki, średnio intensywny i też średnio wyczuwalny. Do tego dość szybko się ulatnia.

Fresh cut roses - delikatny, świeży, różany zapach, naprawdę piękny, jeden z moich ulubionych, bardzo nastrojowy i relaksujący, na pewno kupię go ponownie, bo się przy nim odprężam i nie mogę się go "nawąchać" :)

White gardenia - zapach, który trudno mi określić, jak na kwiatowy jest dość ciężki, lekko mydlany, jednocześnie bardzo intensywny, ale potrafi też być męczący, na pewno do niego nie wrócę.

Sweet strawberry - bardzo słodki, jeśli chodzi o rzekomy zapach truskawek to jest raczej chemiczny, moja mama mówi, że przypomina jej zapach gumek do gumowania z jej dzieciństwa, jest przyjemny, nie dusi mnie ani nie drażni, ale nie wiem, czy do niego wrócę, bo szału nie ma. Jednak zapach jest bardzo trwały, gdy palę go wieczorem, rano po wejściu do pokoju wciąż można go wyczuć.

Friut Fusion - bardzo intensywny zapach, słodki, są w nim wyczuwalne owoce tropikalne, czasem gdy mam słabszy dzień jest dla mnie męczący, ale zazwyczaj mi nie przeszkadza i go lubię. Tuż po zapaleniu jest bardzo mocny, później staje się delikatniejszy i bardziej subtelny Nie jest ulotny i rozprzestrzenia się na cały dom.
Woski możecie nabyć na goodies.pl

czwartek, 1 listopada 2012

Yankee Candle

No i stało się, zostałam podstępnie skuszona :D
Ale na szczęście nie dobijałam zamówienia tak, aby mieć darmową przesyłkę. Wzięłam sobie pięć wosków Yankee Candle na próbę. Kominka nie brałam, bo żaden mi się nie spodobał, więc będę musiała wyruszyć na poszukiwania. Wiele z Was wybiera zapachy z cynamonem, wanilią, przyprawami,  jednak na dla mnie one są zbyt ciężkie i duszące dlatego też postawiłam na owoce. 

Mamy tutaj (od góry):
Owocowe połączenie
Truskawka w bitej śmietanie
Salsa mango i brzoskwinia
Sycylijska truskawka
Żurawinowy lód.

Wąchając je doszłam do wniosku, że najbardziej podoba mi się, jak na razie Salsa mango
 i brzoskwinia, natomiast Truskawka w bitej śmietanie wydaje mi się trochę dusząca :(
Jeżeli woski mi przypadną go gustu, to pewnie następne zamówienie będzie o wiele większe.