Pokazywanie postów oznaczonych etykietą balsam do ciała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą balsam do ciała. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 maja 2014

Balsamy Playboy VIP i Play it sexy

Jak już się chwaliłam jakiś czas temu dostałam się do kampanii balsamów Playboy, napiszę o obydwóch razem, ponieważ nie różnią się zbytnio właściwościami a jedynie zapachem.
Nawilżenie jest dobre, ale że tak powiem tylko w "normalnie dni" czyli takie podczas których skóra nie uległa żadnemu podrażnieniu. Wtedy się sprawdza bardzo dobrze, rano wstaję z nawilżonym ciałem, ale zapachu balsamów po tym czasie już nie wyczuwam. Po depilacji (od pewnego czasu używam do tego celu tylko depilatora) nie radzi sobie z ewentualnym przesuszeniem nóg, podrażnienia i suchości pozostają aż nie użyje po prostu innego bardziej nawilżającego balsamu.
Play it sexy to wanilia z piżmo i obydwie nuty są mocno wyczuwalne, zapach jest słodko-ciężkawy i intensywny, raczej nie w moim stylu. Pachnął mocno, co na dłuższą metę mnie męczyło.
VIP to bardzo słodki, delikatny, kwiatowy zapach, zdecydowanie bardziej "mój" niż Play it sexy, posiada też bardzo malutkie drobinki rozświetlające, jednak nie dają one jakiegoś efektu, raczej pozostają niezauważalne.


Poniżej możecie zobaczyć składy obydwóch balsamów, jak widać głównymi składnikami się nie różnią.



Czy Wam polecam? To zależy, czy stawiacie na zapach, czy właściwości balsamów, jeśli wolicie zapach to, jak najbardziej przypadnie Wam do gustu.

poniedziałek, 31 marca 2014

Zakupy kosmetyczne w marcu

Witam :) zakupy w marcu raczej jakieś szczególne nie są, nie zasilają zbytnio zapasów kosmetycznych, bo większość to kosmetyki, które zużywam na bieżąco. 
Effaclar to ostatnio mój hit, więc jak zobaczyłam kolejny kupon do Super Pharm na niego to wiedziałam, że muszę kupić. Nowość - szampon, odżywka i mgiełka Schwarzkopf z Claudią Schiffer, wybrałam wersje dodającą objętości z biotyną, czytałam, że mają dość przyzwoite składy, ale jak na razie opinii o nich niewiele. 


A poniżej każda z rzeczy kosztowała mniej niż 5 złotych. Balsam po goleniu Isany, wiecznie go nie było aż w końcu go dorwałam. I dwa balsamy z CND, skusiłam się głównie przez cenę, zobaczymy jakie będą miały działanie.


Obecnie moje kremy nr 1, mimo ocieplenia pogody, wciąż dobrze działają na moją twarz, więc póki co nie planuję zmiany.


I kupiony podczas obniżki w Hebe CC Bell, użyłam go do tej pory dopiero raz, ale jest całkiem całkiem.


I jak? Coś zaciekawiło Was w szczególności?
Czekam jeszcze na nowe pudełeczko i zapewne od razu, jak je dostanę pokażę Wam zawartość.

Utworzyłam też fanpage mojego bloga na fb, na którego Was serdecznie zapraszam, możecie kliknąć TU lub pod obserwatorami. 


sobota, 1 marca 2014

Zdenkowani w lutym

Witam :) nigdy nie robiłam denka, bo zawsze, jak coś zużyłam to wyrzucałam. Tym razem pamiętałam żeby zostawiać, nie poszło mi tak świetnie, jak niektórym z Was, bo produktów nie jest zbyt wiele. Jakoś zbyt wolno zużywam, chyba zbyt mało wszystkiego używam :D.
Balsam Nivea pure&natural, już go mam x czasu, postanowiłam go wreszcie zużyć. Przyjemnie pachnie, ale nawilżenie nie jest jakieś super, raczej na zwyczajnym poziomie.
Trio Ziai do włosów, z serii masło kakaowe, pisałam o nich tutaj
Krem do rąk Palmer's tutaj
Peeling z granatem Avon, długo go męczyłam, bo jakiś super nie był, zapach mocno chemiczny, a efekty średnie.
Top Coat Vipery FocusOn służył mi bardzo długo, w przeciwieństwie do Sally Hansen, zgęstniał lekko, a nie na kluchę. 


I na koniec miniatura balsamu Blumarine Innamorata, mocno perfumowany, na ciele już na szczęście zapach nie był tak mocny, bo by mnie męczył. Pełnowymiarowe opakowanie kosztuje z tego co pamiętam ponad 100 zł, więc gdybym tyle dała za ten balsam byłabym wściekła, bo słabo nawilża.


A jak Wasze denko? Po ilu zużytych produktach kupujecie jeden następny? 

niedziela, 29 września 2013

Ziaja mleczko do ciała - masło kakaowe

Witam Was :) ostatnio dość mocno się ochłodziło, co u mnie zawsze wiąże się z przesuszeniem skóry. Mleczka do ciała używałam też w wakacje, jednak później zaprzestałam na rzecz lżejszego balsamu a teraz znowu do niego powróciłam. Seria Ziai (chyba tak się to odmienia) Masło kakaowe ma przede wszystkim boski zapach, jakby rzeczywiście było tam dosypane prawdziwe kakao. 


Konsystencja jest trochę tępa, tłusta i treściwa, według mnie to zaleta. Pozostawia tłusty film na skórze, ale ja zawsze się smaruję na noc, więc w niczym mi to nie przeszkadza. Bardzo fajnie nawilża i natłuszcza skórę, po użyciu jest gładka, przyjemna w dotyku i nie ma śladów po przesuszeniu. Stosowałam go po opalaniu i przy obecnej pogodzie, w obu wypadkach sprawdził się bardzo dobrze.


Przyznam się, że mimo dobrych właściwości i zadowolenia po użyciu, najbardziej zauroczył mnie zapach, szukam czegoś z tej serii na włosy, ale jak na złość nigdzie nie ma, nie wiem gdzie mogłabym to dostać, skoro nie ma w Rossie, Naturze ani SP. Znacie tą serię? Lubicie?

wtorek, 16 października 2012

Mój ulubiony balsam :) Modelujący balsam ujędrniający do ciała Tołpa

Witajcie !
Dzisiaj napiszę Wam o balsamie, który mnie zachwycił, a mowa tu o balsami ujędrniającym Tołpy.
Zawiera ekstrakt z guarany, kwiatów koniczny, olej awokado, witaminę E oraz alantoinę.
Spójrzmy co obiecuje nam producent:

Obiecuje gładkość, odżywienie, regenerację skóry. I co do tych trzech nie mam w ogóle wątpliwości..
Co do ujędrnienia to sama nie wiem, skóra wygląda lepiej, ale nie wiem czy mamy do czynienia z jakimś superujędrnieniem.
 Ja stosowałam go po kąpieli i tylko i wyłącznie na noc, ponieważ zostawia tłusty fluid na skórze, ale rano budzimy się ze wspaniałą skórą, przyjemną w dotyku, idealnie nawilżoną, bez podrażnień, taką milutką ;)
Konsystencję ma dość rzadką, ale niewodnistą, bardzo dobrze się rozsmarowuje. Polecam szczególnie tym osobom, które potrzebują nawilżyć skórę. Cena to około 20 złotych.