Wybaczcie moje skórki, na żywo wyglądały ok na zdjęciu wyszły na suche :( Jak Wam się podoba? Malujecie czasem tak paznokcie czy wolicie ostre kolory?
poniedziałek, 11 listopada 2013
Nude Glam Mani
Witam Was, ostatnio nosiłam paznokcie w wersjach kolorowych lub z brokatem, a parę dni temu naszło mnie na wersję nude. Użyłam lakieru Essence z serii Nude Glam w kolorze 04 Iced Latte, jak widać mam go już jakiś czas, bo ma starą buteleczkę. Bardzo ciepły cielisty odcień, nadaje dłoniom elegancji i pasuje na każdą okazję.
sobota, 9 listopada 2013
Jantar odżywka do włosów i skóry głowy
Witam Was :) moja kuracja Jantarem zaczyna powoli dobiegać końca, dosłownie zostało mi wcierki na jedno lub 2 użycia. Stosowałam wersję z nowa formuła i o niej będę pisać, bo starej nie miałam okazji używać. Moim głównym celem stosowania jej było zmniejszenie wypadania włosów. Na początku używałam jej przez 3 tygodnie i robiłam tydzień przerwy, potem przerwę sobie odpuściłam. Nakładałam ją przed myciem, jeśli miałam możliwość umyć je rano to na całą noc, jeśli nie to na kilka godzin przed. Tuż po wyschnięciu moje włosy przy skórze stawały się przetłuszczone, dlatego też nie mogłam jej nałożyć po myciu. Wydaje mi się, że wcierka przyspieszała przetłuszczanie włosów, myję je co 2 dni i na drugi dzień nie wyglądały już tak dobrze, jak zwykle i koniecznie musiałam się wspomóc suchym szamponem.
Nakładałam początkowo strzykawką, a później przelałam do butelki z atomizerem i to okazało się o wiele wygodniejsze. Jeśli chodzi o efekty to po zużyciu 2 butelek nie są jakieś spektakularne, lekkie zmniejszenie wypadania i zerowe przyspieszenie wzrostu włosów. Nie skreślam jej, bo być może kiedyś dam jej drugą szansę, a obecnie przejdę na picie skrzypu i pokrzywy, może też dokupię jakiś suplement.
Zakończę tym, że sama już nie wiem, czy moje włosy wypadają w większej ilości niż powinny, czy po prostu mi się wydaje, że tak jest przez to, że są długie i ciemne.
Macie jakieś doświadczenie z tą wcierką? A może polecacie inne? Polecacie jakieś suplementy na włosy?
środa, 6 listopada 2013
Pędzle Sunshade
Witam Was, dzisiaj o zestawie pędzli Sunshade, mam je od kilku miesięcy, przeszły już kilkukrotne mycie, które przeżyły, więc przyszedł czas na opisanie ich.
Kupiłam je na allegro, razem z przesyłką zapłaciłam ponad 40 zł. Wszystkie są z włosia syntetycznego, które jest bardzo mięciutkie, gładkie i po myciu nic się z nimi nie dzieje, no może oprócz tego dużego do pudru, z którego wypadło kilka włosków. Były zapakowane w takie oto etui, które przyda się gdy będzie trzeba je zabrać ze sobą na jakiś wyjazd.
Te które mogłam porównać do innych pędzli, które posiadam możecie zobaczyć poniżej. Jak widać są ciut mniejsze od standardowych, ale w niczym mi to nie przeszkadza i aplikacja kosmetyków nie jest mniej komfortowa.
Nie mam żadnych zastrzeżeń do nich, oprócz tego, że ten do pudru jest wg mnie zbyt miękki i wypadło z niego kilka włosków. Myślę, że za taką cenę warto spróbować tym bardziej jeśli nie chcecie inwestować w drogie pędzle.
poniedziałek, 4 listopada 2013
O woskach Yankee Candle po raz trzeci...
Witam Was :) jesień i ochłodzenie to dla mnie idealne okazje do domowej aromaterapii, więc postanowiłam opisać kolejne kompozycje zapachowe wosków Yankee Candle.
River Valley - pierwsze skojarzenie - klasyczne męskie, mocne perfumy, po pewnym czasie pojawia się morska nuta, ale te męskie perfumy wciąż pozostają. Po jakiejś godzinie staje się trochę delikatniejszy. Reakcja mojej mamy po wejściu do pokoju "myślałam, że masz jakiegoś gościa" :D Według mnie to raczej nie jest zapach uwielbiany przez większość, raczej tylko dla fanek takich ostrych zapachów. Mnie on męczy.
Waikiki Melon - za każdym razem kiedy kupowałam woski on był niedostępny, w końcu wreszcie udało mi się go dorwać i nie żałuję, bo jest jednym z moich ulubieńców. Słodkie owoce tropikalne, intensywny, otulający i bardzo przyjemny. Zapach utrzymuje się w pomieszczeniu nawet gdy tealight już zgaśnie.
A Child's Wish - bardzo ładny kwiatowo-cytrusowy zapach o wielkiej wadzie: szybko się ulatnia, traci intensywność i staje się wyczuwalny tylko wtedy, kiedy wyjdę z pokoju i wejdę po chwili do niego znowu. Naprawdę szkoda, bo przy rozpalaniu jest świetny, idealne połączenie lekkości kwiatów z cytrusami..
Summer Scoop - wosk jest bardzo kruchy wydaje mi się, że bardziej inne. Początkowo wydawał mi się mocniejszą wersją Fresh cut roses, ale później zaczął mi pachnieć słodkimi lodami truskawkowo-waniliowymi, bardzo apetyczny zapach. Mocno słodka nuta, wyczuwalna, ale niemdląca.
I jak? Znacie już te zapachy? Polecacie jakieś inne?
Woski możecie nabyć na goodies.pl albo woski zapachowe
River Valley - pierwsze skojarzenie - klasyczne męskie, mocne perfumy, po pewnym czasie pojawia się morska nuta, ale te męskie perfumy wciąż pozostają. Po jakiejś godzinie staje się trochę delikatniejszy. Reakcja mojej mamy po wejściu do pokoju "myślałam, że masz jakiegoś gościa" :D Według mnie to raczej nie jest zapach uwielbiany przez większość, raczej tylko dla fanek takich ostrych zapachów. Mnie on męczy.
A Child's Wish - bardzo ładny kwiatowo-cytrusowy zapach o wielkiej wadzie: szybko się ulatnia, traci intensywność i staje się wyczuwalny tylko wtedy, kiedy wyjdę z pokoju i wejdę po chwili do niego znowu. Naprawdę szkoda, bo przy rozpalaniu jest świetny, idealne połączenie lekkości kwiatów z cytrusami..
Summer Scoop - wosk jest bardzo kruchy wydaje mi się, że bardziej inne. Początkowo wydawał mi się mocniejszą wersją Fresh cut roses, ale później zaczął mi pachnieć słodkimi lodami truskawkowo-waniliowymi, bardzo apetyczny zapach. Mocno słodka nuta, wyczuwalna, ale niemdląca.
I jak? Znacie już te zapachy? Polecacie jakieś inne?
Woski możecie nabyć na goodies.pl albo woski zapachowe
sobota, 2 listopada 2013
Bourjois Healty Mix
Witam :) dziś o podkładzie firmy Bourjois Healthy mix, który kupiłam, gdy parę miesięcy temu była w Rossmannie promocja -40% na kolorówkę. Posiadam najjaśniejszy odcień 51 Vanille clair i mimo, że jestem blada pasuje mi. Właściwości same w sobie ma ok, słynny owocowy i bardzo przyjemny dla nosa zapach, wyczuwalny tylko przy aplikacji. Najlepiej nakłada mi się go palcami. Pozostawia skórę wygładzoną, wyglądającą zdrowo, nie wysusza jej ani nie zapycha, ale wymaga przypudrowania, bo jest dość tłusty i twarz się brzydko świeci. I do tego momentu byłoby całkiem nieźle gdyby nie jedno wielkie ALE fluid po kilku godzinach na twarzy paskudnie wchodzi w pory czym doprowadza mnie do szału. Lubię kiedy podkład w ciągu dnia na twarzy nie robi nic co wygląda źle, wiadomo, że przez cały dzień nie będzie idealnie, ale też z żadnym innym nie miałam czegoś takiego.
Ponownie na pewno go nie kupię, bo za taką cenę mogę mieć coś lepszego, co nie będzie w ciągu dnia się zmieniać. Znacie? Lubicie? Ja przyznam szczerze, że po tej przygodzie z Healthy mix jestem trochę zniechęcona do podkładów tej firmy.
czwartek, 31 października 2013
Październikowe zakupy
Witam :) dziś przyszedł czas na zakupowe podsumowanie października. Wydaje mi się, że nakupowałam sporo, a jeśli to dla Was mało to i tak musicie przyznać, że zrobiłam zapasy na jakiś czas :D.
Spójrzmy co tutaj jest:
Krem do rąk, łokci i kolan od Palmer's - pachnie bosko choć nie tak intensywnie, jak kakaowa Ziaja.
Olejek pod prysznic Eucerin - za 10 zł w SuperPharm przy zakupie za 35 zł, pomyślałam czemu nie.
Johnsons 2w1 płyn do kąpieli i mycia ciała, lubię kosmetyki tej firmy a ten dodatkowo ślicznie pachnie.
AA Therapy z serii Atopia, miałam już wersję nawilżająca (klik), więc chciałam spróbować kolejnego kremu.
AA Ultra nawilżenie Starter pod makijaż, szukam czegoś dobrego pod fluid.
Dalej w nowo odkrytym przeze mnie sklepie Ziai wreszcie dopadłam produkty do włosów z serii Masło kakaowe, plus kupiłam tez balsam, peeling z mikrogranulkami i mydło arganowe.
Obowiązkowe zakupy w Biedronce szampon i odżywka w superniskiej cenie, też musiałam się skusić :) i do tego jeszcze Smacker o smaku Fanty pomarańczowej, miałam go już wcześniej, więc chętnie się skusiłam.
Żele Original Source z promocji w Rossie, 2 sztuki za 9,49
Zakupy w Hebe, pędzelek za 7 zł, bardzo fajne ma włosie i świetnie nadaje się do nakładania bazy pod ciebie i szminka Catrice Ultimate Shine Gel Colour nr 040 Don't fear the shear (z oferty -40% na Catrice)
Mimo mojego postanowienia, że powinnam zużywać zapasy w tym miesiącu wyprzedawałam zbędne rzeczy na allegro i zapomniałam o moim postanowieniu :). Chociaż jestem zadowolona ze wszystkiego co kupiłam mimo, że część z tych rzeczy będzie musiało poczekać na swoją kolej.
wtorek, 29 października 2013
Paznokciowy post
Witam :) dziś o lakierze, który ostatnio uwielbiam, czyli o uroczym Essence nr 103 Space queen. Zazwyczaj noszę go w wersji delikatniej na pastelowym różu, ale ostatnio także na bardzo ciemnym fiolecie i obydwie wersje mi się spodobały.
Najpierw sam lakier Crystal Strenght od Lovely nr chyba 14, bo mi się zmazał lekko i nie wiem.
A tutaj lakier od Essence z serii Multi Dimension nr 63 Purple cherry
I jak Wam się podoba taki delikatny brokat mieniący się na różne kolory? Do tego bardzo łatwo się go zmywa, jak zwykły lakier.
niedziela, 27 października 2013
Eveline Superskoncentrowane serum modelujące do biustu total push-up effect
Witam :) dziś o serum Eveline do pielęgnacji miejsca, które chyba jest dość często pomijane, czyli o produkcie do pielęgnacji biustu. Od razu mówię, że w cuda nie wierzę i przy zakupie tego serum modelującego do biustu nie oczekiwałam efektów wielkiego push upu ani tym bardziej powiększenia o rozmiar (jak to jest napisane na opakowaniu).
Serum ma gęstą, ale nie tępą konsystencję, zapach intensywny, perfumowany, ale mnie nie przeszkadza. Wcieram je w dekolt i biust, okrężnymi ruchami. Efekty? Serum bardzo dobrze nawilża i jest to widoczne gołym okiem, skóra jest gładka, napięta, wygląda zdrowo. Dodatkowo stosuję masaż naprzemiennie zimnym i ciepłym strumieniem wody i naprawdę jestem zadowolona ze skóry i wyglądu moich piersi mimo, że wielkości są średniej.
Jak widać posiadanie takiego produktu w łazience na mnie działa motywacyjnie, taka przypominajka, aby nie zapominać też o nawilżaniu i masowaniu tej części ciała. Do produktów, które miałyby cokolwiek modelować podchodzę sceptycznie i w cuda nie wierzę. Raczej cały sekret tkwi w systematyczności, regularnym dbaniu, masażach i nawilżaniu. Stosujecie produkty tego typu? A może akurat to serum?
PS Musicie mi wierzyć na słowo, bo nie jestem na tyle odważna żeby wrzucić zdjęcia :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)