czwartek, 17 października 2013

Essence Floral Grunge 05 Black to the roots

Witam Was :) dzisiaj przyszedł czas na recenzję ostatniego posiadanego przeze mnie lakieru z serii Floral Grunge od Essence o nr 05 Black to the roots. Niestety ma najsłabszą trwałość w stosunku do poprzednich, nienaruszony dał radę tylko przez 1 dzień, a później już odpryskiwał. Kolor jest grafitowy ze srebrnymi drobinkami, które nie sprawiają problemów przy zmywaniu. Sam w sobie ma wykończenie półmatowe, które bardzo mi się podoba, chociaż w wersji z top coatem też mi odpowiada.


 A tak prezentuje się z top coatem Vipery Focus on


Jak Wam się podoba? Mam nadzieję, że nie spędzacie jesieni na chorowaniu tak jak ja, bo u mnie to oznacza, że i tak muszę chodzić na uczelnię, więc nie ma grzania w łózku.

wtorek, 15 października 2013

Glossy box - październik

Witam :) od jakiegoś czasu przestałam regularnie zamawiać Glossy boxy, ale jednak czasem na pojedynczego się skuszę. W tym miesiącu  mamy edycję do której produkty wybrała Kasia Tusk. Bez zbędnych wstępów spójrzmy od razu na zawartość.


PAT&RUB Cukrowy scrub do ciała - żurawina i cytryna 40ml (79 zł/500 ml) 
Bioderma Sensibio H20 - 100 ml (48 zł/250 ml) chociaż tutaj co do ceny się nie zgadzam bo często można kupić ten płyn w tej pojemności za 10 zł
Golden Rose Lakier do paznokci Rich Color nr 41 - pełny produkt (6,90 zł/10,5 ml) kolor w stylu indygo z fioletem, bardzo mi się podoba. Serię dobrze znam z blogów, ale sama nic z niej jeszcze nie mam.
Wella Professional Stay Styled Finishing Spray 50 ml (60 zł/300 ml) przyznam się, że lakieru do włosów nie używam, ale może się przekonam, jak nie to pójdzie w świat.
Palmer's Brązujący balsam do ciała 50 ml (45 zł/250 ml) nie znam balsamów z tej firmy, mam jedynie krem do rąk, ale zapach jest boski!
Love me green Organic Energising Face Peeling - pełny produkt (49,90 zł/75 ml)

Największą radość z całego pudełka sprawił mi peeling od Love me green. Ogólnie zawartość, nie jest jakaś zaskakująca, są tutaj popularne firmy. Spodziewałam się lakieru do paznokci raczej w kolorze pastelowym, bo tak właśnie kojarzy mi się blog Kasi. I mimo, że od dawna nie było pudełka, które by robiło wow to jestem zadowolona. A Wam jak się podoba?

niedziela, 13 października 2013

Bingo Spa maska do twarzy ze 100% olejem makadamia

Witam Was :) w ten zadziwiająco słoneczny i ciepły dzień chyba się już odzwyczaiłam od takiej pogody. Dziś o masce do twarzy ze 100% olejem makadamia. Kupiłam ją przy okazji posiadania bonu -50% na zakupy w Bingo Spa, długo czekała na swoją kolej, bo w międzyczasie miałam otwartych pełno innych masek. 

Zapach ma nieszczególny, ciężko mi go opisać, bo nie przypomina mi niczego konkretnego. Konsystencję ma taką, jak budyń, w opakowaniu maska jest biała, ale na twarzy już przezroczysta. Najlepsze rezultaty daje jeśli przed nałożeniem zrobimy peeling mechaniczny, pozostawia twarz gładką, dość dobrze nawilżoną, ale wiadomo ze skóry bardzo suchej nie zrobi takiej dobrze nawilżonej. Nie jest to maska, która daje efekt wow, jest taka sobie zwyczajna. Czy ją polecam? Raczej nie, szału nie robi, są lepsze produkty.


Tutaj jeszcze skład, na szczęście rzeczywiście jest tutaj olej z nasion makadamii już na 3 miejscu.


Spójrzcie co mam za oknem, jednak jesień w mieście da się znieść mimo, że nigdy jej nie lubiłam.


czwartek, 10 października 2013

Mixa Tonik do demakijażu przeciw przesuszaniu

Witam Was :) nie tak dawno było o średnim kremie Mixy, a dziś przyszedł czas na Tonik do demakijażu przeciw przesuszaniu. 


Używałam go tak, jak zaleca producent rano i wieczorem.
Rano daje przyjemne uczucie odświeżenia, natomiast wieczorem bardzo ładnie zmywa resztki makijażu, obojętnie czy chodzi o fluid, tusz czy cienie. Nie podrażnia skóry, pozostawia ją świeżą i dobrze oczyszczoną z resztek innych kosmetyków. Działa podobnie jak płyny micelarne. Czy zapobiega przesuszaniu? Naprawdę nie sądzę, po użyciu jest chwilowa ulga, a później jednak twarz domaga się kremu.
Pewnie zauważyłyście, że butelka ma pompkę, ja sceptycznie podchodzę do nich w produktach o rzadkiej konsystencji, bo lubią go wystrzelić poza wacik. Tutaj też tak jest, przy zbyt agresywnym kliku tonik ląduje w zlewie, więc trzeba ostrożnie. Jest dość wydajny 1-2 pompki wystarczają na oczyszczenie całej twarzy i szyi.


Przy tym produkcie Mixa spisała się ciut lepiej, niepotrzebne obietnice i przeciwdziałaniu przesuszaniu, jesienią mam zawsze suchą skórę i nie zauważyłam żeby działał jakoś zbawiennie na moją skórę, ot zwyczajny tonik.

wtorek, 8 października 2013

Essence Floar grunge 02 Lily bloom

Witam Was :) dzisiaj o kolejnym lakierze Essence Floral Grunge, tym razem kolor 02 Lily bloom. Tak samo, jak w przypadku jego poprzednika konieczne są 3 cieniutkie warstwy, schnie wydawało mi się, że szybko, ale gdy poszłam spać godzinę po malowaniu, rano miałam odciski, więc schnie szybko ale dość długo pozostaje miękki. Kolor jest uroczy, nie jest biały jak korektor, tylko bardziej subtelnie. Posiada opalizujące mini drobinki, które są widoczne dopiero, gdy się przyjrzymy. Trwałość standardowo 3 dni bez odprysków, potem już się ściera. 


Jak Wam się podoba? Bo mnie bardzo, prezentuje się o wiele lepiej niż biel do frencha, ogólnie jakoś mały jest wybór wśród białych lakierów.

sobota, 5 października 2013

O Yankee Candle po raz drugi

Witam :) zużyłam kolejne woski i przyznam, że naprawdę lubię przebywać w pokoju wypełnionym ich zapachem. No i przyszedł czas na napisanie o nich kilku rzeczy.


Clean Cotton - zapach należący do tych długo pachnących i intensywnych, pachnie świeżym praniem z dużą ilością płynu do tkanin, naprawdę kojarzy się z czystością, aż ma się wrażenie odświeżenia 
powietrza w pokoju.

Mandarin Cranberry - początkowo bardzo mocny, z czasem staje się lżejszy i przyjemniejszy dla nosa, mocno perfumowany, lekko słodki, podoba mi się, ale dopiero wtedy gdy zapach się rozwinie, nie tuż po zapaleniu. Jeden kawałek można odpalać po kilka razy i wciąż pachnie! Jest w nim wyczuwalna lekko kwaśna żurawina, którą uwielbiam. 

Strawberry Buttercream - zapach, który średnio mi przypadł do gustu, mało w nim truskawek, raczej wyczuwalna jest tylko dość mdła, słodka i waniliowa śmietana. Jest to jeden z tych zapachów, które są tak intensywne, że aż mogą zemdlić, szczególnie na początku, później nos się przyzwyczaja.

Nie wiem, jak dla Was, ale dla mnie ochłodzenie pogody to idealna pora na woski, w upały jakoś nie mam ochoty ich palić. A teraz bardzo mnie relaksują i jakoś tak od razu jest milej, jak pięknie pachnie.
Woski możecie nabyć na goodies.pl albo woski zapachowe

czwartek, 3 października 2013

Essence Floral Grunge 03 Grunge me tender!

Witam Was :) dzisiaj przychodzę z pierwszym lakierem z serii, która u nas się dopiero nie dawno pojawiła - Floral Grunge. Według mnie ta seria jest wyjątkowo udana, szczególnie pod względem kolorystycznym.
Lakier Grunge me tender! jest prześliczny, pastelowa mięta z maleńkimi srebrnymi drobinkami. No i ma fajny płaski pędzelek. Sam w sobie ma wykończenie półmatowe, jednak ja zawsze daję topcoat żeby lakier mi troszkę dłużej wytrzymał, więc na moich paznokciach jest wersja błyszcząca. Jego jedyną wadą, którą dostrzegłam jest to, że smuży i niestety trzeba nałożyć 3 warstwy, chociaż jeśli malujecie grubszymi warstwami to pewnie starczą 2, ja zawsze nakładam cieniutko.

To zdjęcie świetnie oddaje jego kolor:


Jak Wam się podoba? Jesteście ciekawe innych?

wtorek, 1 października 2013

Co nowego kupiłam we wrześniu

Witam Was :) dzisiaj pierwszy dzień nowego miesiąca, który jest dość szczególny, bo rozpoczyna rok akademicki i zapewne do samego końca października będę się przyzwyczajać, że znowu muszę się uczyć, przesiadywać nad notatkami itp.
Dawno nie przygotowywałam posta zakupowego i postanowiłam to zmienić i pokazać Wam co mi przybyło we wrześniu. Ciągle na zakupach towarzyszy mi hasło Zużywaj zapasy! ale czasem się poddaję i kupuję.

Moje pierwsze azjatyckie cudaki, kupiłam sobie na próbę dwie minitubki BB Skin79, bo te najbardziej mnie ciekawią, niestety nie było w takiej wersji pomarańczowego, więc mam próbki, a pozostałe dwie były gratis. Nie chciałam się naciąć i kupić bubla dlatego najpierw testuję i jak na razie jestem zadowolona, pewnie skuszę się na pełną wersję któregoś z nich.
Szminka w kredce Catrice w kolorze 060 Go flamingo go! powiem tyle, że jest śliczna i spodziewajcie się osobnego posta o niej.
Lakiery Essence z nowej serii Floral Grunge, jakie było moje zdziwienie, gdy weszłam do Natury i z tej kolekcji było jeszcze wszystko, skusiłam się na 02 Lily bloom i 03 Grunge me tender, chociaż podoba mi się jeszcze lakier grafitowy i różowo-brzoskwiniowy i nie wiem, czy po nie nie wrócę ;) na pewno pokaże Wam te kolory w poście za niedługo. 


Odżywka CeCe z mleczkiem kokosowym i biotyną, miałam ją na swojej "wish liście" od dawna, a w Hebe akurat była promocja litr za 17 zł. Skończę moją obecną i zaczynam używać tej odżywki.
Olejek Green pharmacy miałam już wersję ze skrzypem polnym (klik!) i tej też byłam bardzo ciekawa.
Dalej peeling Under20 dostałam kiedyś jego próbkę, która bardzo mi przypadła do gustu.
Farba do włosów Allwaves i ulteniacz Joanny za ten zestaw płacę 26 zł, teraz farbuję tylko odrosty, bo na długości mi nie płowieje kolor, wystarczy mi to na dwa użycia, więc jedno pokrycie odrostów kosztuje mnie 13 zł! A farba jest używana także przez fryzjerów, nie widziałam jej w zwykłych drogeriach, ja kupuję w sklepie fryzjerskim.
Jantar druga buteleczka, bo jestem w trakcie kuracji tą wcierką, o rezultatach też Was poinformuję.

Jestem bardzo ciekawa, czy szalejecie na zakupach kosmetycznych często? Czy może towarzyszy Wam to samo hasło co mi, ale czasem nie możecie sobie odmówić kupna czegoś?