Witam :) dziś o kremie, który trafił w moje ręce przez przypadek, szukałam czegoś nawilżającego na noc, ale nie miałam zbytnio czasu na wybieranie i padło na Ziaję. Stwierdziłam, że wezmę, bo kosztuje 9 złotych, więc jakby co to nie będę żałować.
Ma treściwą, gęstą i dość tłustą konsystencję, jest wręcz idealny na noc, przynajmniej dla mnie. Na dzień się kompletnie nie nadaje, jest zbyt tłusty, nie chce współpracować z podkładami. Dość ciekawie pachnie, w stylu eko kosmetyków. Po użyciu, rano twarz wygląda bardzo ładnie, jest nawilżona, gładka i taka wypoczęta. Dobrze radzi sobie ze skóra po opalaniu, szczególnie jak gdzieś tam przypali się nos, czoło czy policzki, a także z przesuszoną od wiatru, gorącego i suchego powietrza.
Tutaj skład, jak widać zawiera parafinę, ale ja nie panikuję na jej widok, bo mnie nie zapycha :)
Jak już wcześniej wspominałam cena to 9 złotych, ale za 75 ml, nie jak zawsze przy kremach za 30 lub 50. Myślę, że warto się skusić dla samego spróbowania, tanie kosmetyki też się sprawdzają. Ja na pewno będę szukać jeszcze wersji z olejkiem arganowym i z pestek winogron. A jeśli chodzi o tą Ziaję, to już mi się kończy, więc może polecicie jakiś dobry, nawilżający krem na noc?





